Jak skutecznie obniżyć poczucie własnej wartości? Nasze nawyki / Życie wewnętrzne

„A Ania to jest taka wysoka. Widzisz jak ładnie je i rośnie. A Ty taki niziutki”, „Kasia ma świetne oceny w szkole, a ty nic nie potrafisz, ciągle tylko dwóje”. W dzieciństwie każdy z nas chyba słyszał podobne zdania od rodziców, nauczycieli, cioć, dziadków.

Od małego, właściwie od urodzenia jesteśmy porównywani do innych. Często robimy to nieświadomie, bo również wynosimy to z naszego dzieciństwa, ale mimo wszystko na każdym kroku punktujemy nasze dzieci.  Już noworodek dowiaduje się, że jest w porównaniu z innym za mały, za chudy, za gruby itd. Później, gdy dorastamy następuje epidemia porównywania się w szkole z rówieśnikami, znowu wzmacniana przez dorosłych.  Słyszymy np. „Zobacz ile Ala ma koleżanek, a ciebie to chyba nikt nie lubi”. I tak w młodym człowieku rośnie przekonanie, że ciągle jest gorszy od kogoś i że należy dążyć do tego, za wszelka cenę, żeby być najlepszym.

Wchodząc w dorosłość wcale z tego nie wyrastamy, teraz porównujemy się do znajomych, współpracowników, sąsiadów. No i znowu zawsze ktoś jest od nas lepszy. Narasta w nas złość, czujemy się mało warci, staramy się pracować więcej, wyglądać lepiej, żeby tylko zmniejszyć w sobie to poczucie bycia gorszym. Co więcej często zaczynamy unikać ludzi, którym według nas lepiej się powodzi lub zaczynamy traktować ich z wyższością, żeby przypadkiem nie domyślili się, że im zazdrościmy. Na zewnątrz budujemy sztuczną fasadę naszego powodzenia, chwaląc się przy każdej okazji naszymi osiągnięciami- podróżami, awansami, zdjęciami ze szczęśliwą rodziną licząc na to, ze może ktoś inny będzie teraz zazdrościł nam. Wpadamy w błędne koło społecznych porównań. Jaka jest tego przyczyna- Po prostu każdy chce być najlepszy.

Tylko, że jest to niemożliwe…

Porównywanie się z innymi jest twoim wyborem. Zacznij od dzisiaj, zrozum, że to ty jesteś jedyna, unikalna. Nigdy nie będziesz najlepsza we wszystkim, zawsze będzie ktoś mądrzejszy, bogatszy, piękniejszy. I to jest w porządku. Ty jesteś wyjątkowa, bo nie ma drugiej takiej osoby. Nie rób sobie krzywdy, obniżając swoje poczucie wartości, porównując się z innymi ludźmi. Czerp od innych ludzi inspiracje, ale im nie zazdrość. Być może kiedyś pomogą ci znaleźć drogę, tam gdzie chcesz dojść.

I nie osądzaj innych,  nigdy nie wiesz, jak doszli tam gdzie są, jakie mają problemy, chociaż na pewno wydaje ci się, że ich życie jest idealne. Zapewniam cię, że nie jest. Często mają dużo poważniejsze kłopoty, niż mogłabyś przypuszczać. Zanim więc w ciemno będziesz chciała zamienić się z nimi na miejsce, pomyśl czy jednak nie jest lepiej być sobą. Bo jest lepiej –tylko doceń to co masz, nawet jak masz niewiele.  Skoncentruj się na tym co chcesz i małymi krokami podążaj w tym kierunku, nie patrz, że być może ktoś inny już dawno to osiągnął.

Naucz tego podejścia dzieci. Nigdy ich nie porównuj, bo to dla nich bardzo niszczące i niczego ich dobrego nie uczy. Pamiętaj każdy z nas jest wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Ważne, żebyś była szczęśliwa z tym co masz. Reszta powoli przyjdzie. Tylko zacznij z tego miejsca, gdzie jesteś. Bo jesteś tu, gdzie powinnaś być i masz wystarczająco. Doceń to, a zobaczysz, jak wszystko dookoła ciebie zacznie się pozytywnie zmieniać.

Bądź pewny siebie. Zbyt wiele dni jest marnowanych na porównywanie się z innymi i pragnienie stania się kimś kim nie jesteśmy. Każdy ma swoje słabe i mocne strony. I tylko wtedy kiedy zaakceptujesz w pełni to kim jesteś oraz to kim nie jesteś, będziesz mógł odnieść sukces w życiu.

Ritu Ghatourey -

 


Komentarze

  1. Nie cierpiałam w dzieciństwie takich porównań do moich rówieśników, albo tekstów w stylu „jesteś starsza, więc bądź mądrzejsza”, zawsze uważałam je za krzywdzące. Dlatego swoim dzieciom ich nie wypowiadam. 🙂
    Bookendorfina

  2. Też posałam kiedyś o poczuciu własnej wartości. Mnie najbardziej irytuje porównywanie do innych.

  3. O tak! Trzeba o tym mówić i uczyć dzieci od kołyski, żeby nie powielały tego schematu. Wystarczy tyle pokoleń ofiar porównywania wszystkich i wszystkiego.
    Bardzo ważny głos. Dziękuję.

    • bialakartka mówi: Maj 27, 2017 at 8:26 pm

      Też mam nadzieję, że pokolenie naszych dzieci już będzie miało świadomość, tego jak bardzo jest to szkodliwe. Ważne, żebyśmy już teraz zwracali uwagę na to co i jak mówimy, bo czasami przypadkiem rzucone zdanie, może mieć poważne konsekwencje.

  4. To straszne, że rodzice zakorzeniają w dzieciach poczucie niskiej wartości – zamiast od małego uczuć poznawania swoich zalet i mocnych stron, dzieci wiecznie porównywane są z tymi lepszymi. I zamiast na szczęśliwych dorosłych, wyrastają na zakompleksione, mało znaczące w swojej własnej ocenie „popychadła”.
    Sama kiedyś upominałam znajomą, która wiecznie zwracała uwagę, że jej 3 letnia wtedy córeczka ma duży brzuszek. Ochrzaniłam ją wtedy, że w ten sposób wbija w podświadomość swojego dziecka, że JUŻ jest za gruba, co w przyszłości może rzutować na problemy z odżywianiem, samoocenę i wieczne próby odchudzania.

  5. Jakie to prawdziwe! Na każdym kroku człowiek spotyka się z porównaniami. I żeby to były porównania na naszą korzyść to jeszcze pół biedy! Zazwyczaj stawiają nas w negatywnym świetle i niestety prowadzą do najgorszego – braku wiary w siebie. Od tego już tylko krok do ciągłego poczucia, że jest się nie takim jak trzeba. Warto pracować nad sobą i zmieniać własne myślenie o sobie!

    Pozdrawiam

  6. To prawda – porównywanie się z innymi czasem nie wnosi nic dobrego. Jeszcze o ile porównujemy się z osobami, które są w podobnej pozycji to może to działać mobilizująco, o tyle – jeśli porównany się z osobami, które są „dużo dalej” – może to demotywować i sprawić, że czujemy się źle.

    Każda osoba jest wyjątkowa, trzeba o tym pamiętać, docenić siebie, pamiętać o swoich sukcesach 🙂 Trzeba też zauważyć swoje mocne strony , a jeśli chcemy coś zmienić, nauczyć się czegoś nowego to wystarczy znaleźć sposób i działać 🙂

  7. Faktycznie budowanie poczucia wartości zaczyna się już w dzieciństwie, a porównywanie z innymi albo docenianie tylko efektów bez zwracania uwagi na wysiłek, próby, uczenia wyciągania wniosków z porażek niestety nie pomagają ani w dzieciństwie ani w życiu dorosłym

  8. To okropne, ze rodzice nieswiadomie potrafia tak demotywowac dziecko, porownujac je do innych….. Tak jak piszesz, to moze prowadzic do ogromnych kompleksow. Takie glupie zawisci trzymamy pozniej w sobie, zamiast po prostu cieszyc sie tym, co mamy….

    • bialakartka mówi: Maj 27, 2017 at 8:34 pm

      Monika, to chyba największa sztuka cieszyć się z tego co mamy i nie wybiegać ciągle myślami naprzód, że byłabym jeszcze szczęśliwsza, gdybym miała…i tu następuje lista rzeczy 🙂

  9. Porównywanie się to rzeczywiście samo zło!

  10. Mądrze napisane! Takie porównywanie dziecka, wpływa później na całe jego życie! A przecież każdy z nas ma wady i zalety, nikt nie jest idealny, a porównywanie niczego nowego nie wnosi 🙂

  11. Staram się nigdy nie porównywać moich dzieci. Jeśli już to w odwrotną stronę 🙂 Jaki ty jesteś śliczny i mądry 🙂

  12. Ktoś kiedyś powiedział, że całe nieszczęście bierze się z porównywania do innych i tobyło jedno z najbardziej trafnych stwierdzeń, jakie słyszałam.

    Później, kiedy ma się już trochę wyrobiony charakter i osobowość, łatwiej jest spojrzeć na to z dystansu (chociaż jasne, że nie zawsze), ale najgorzej jak od dziecka jest się porównywanym do innych przez rodziców. Okropnie trudno z czegoś takiego wyjść, latami.

    A i traktowanie innych z gory bierze się z porównywania przez rodziców dzieci do innych, tylko w drugą stronę.

    • bialakartka mówi: Maj 27, 2017 at 8:30 pm

      Tak, masz rację, że świadoma dorosła osoba, ma szansę z tym walczyć. Tylko myślę, że potrzeba do tego dużej wiedzy o sobie i mądrości, a czasami ciężko o to, jeśli przez całe dzieciństwo słyszeliśmy porównania. Najczęściej niestety wchodzimy w dorosłość i w to samo błędne koło zazdrości.

  13. Znam osobę, która wymyśla niestworzone historie i kłamie notorycznie na temat swojego wykształcenia, statusu społecznego, zasobności portfela i tego co w życiu robiła, bo nie potrafi żyć inaczej. Nawet zaczyna powoli wierzyć w swoje zmyślone historie. Smutne to.

    • bialakartka mówi: Maj 27, 2017 at 8:33 pm

      Wygląda to na uzależnienie od budowania złudnego poczucia własnej wartości na kłamstwach. Masz rację smutne to i pewnie trudno już o prawdziwy i budujący kontakt z taką osobą, która nie wiemy już kim do końca jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *